Jak wspierać naturalną twórczość dziecka?

Mówiąc o edukacji plastycznej w przedszkolu często używamy takich określeń jak twórcza postawa, twórczość, wyobraźnia itd. Niestety w ostatnich latach dominuje trend prac odtwórczych, a określenia wcześniej wymienione nijak mają się do prac wykonywanych przez dzieci. Przedszkolne wystawki bardzo często prezentują się idealnie, dość schematycznie, bazują na gotowych elementach czy też wydrukach. Nauczyciele wpadają w pułapkę estetycznych wystawek, liczy się efekt i chęć zadowolenia osób dorosłych pięknymi pracami.  Zapominamy, że sam proces powinien być ważny i to on jest kluczowy dla rozwoju dziecka. To proces, który ma cieszyć dzieci, zachęcać do samodzielnego tworzenia, ekspresji i eksperymentowania. Dlaczego coraz częściej można od dzieci usłyszeć "ale ja nie potrafię"? Ponieważ nie stwarza im się odpowiednich warunków do rozwijania umiejętności plastycznych, otacza się dzieci idealnymi wydrukami a edukacja plastyczna bywa traktowana po macoszemu.


Jak wspierać naturalną twórczość dziecka w przedszkolu?

Doceń proces tworzenia, a nie tylko efekt finalny, prace dzieci nie mają być idealne, stworzone od linijki, mają pokazywać kolejne osiągnięcia dzieci. Ogranicz do minimum a najlepiej pożegnaj wydruki/kolorowanki, to najprostszy sposób na tworzenie prac, ale w ten sposób wzmacniamy tylko odtwórczą postawę, podobnie z gotowymi wyprawkami. Otaczamy dzieci idealnymi wydrukami, dziecko wzrasta w poczucia porównywania swoich umiejętności do gotowców, które otrzymuje.  

 
Zaczynamy działać już w 3-latkach. Doceń etap bazgrot, to fundament kreatywności, rozwijania motoryki, odkrywania świata itd. Często nie doceniamy tego etapu, ale warto wykorzystać potencjał dzieci i ich etap rozwojowy. Często mamy przekonanie, że wystawka prac plastycznych ma być idealna – nie! Wystawka prac, ma cieszyć oko fakt, ale przede wszystkim pokazywać stopniowe osiągnięcia dzieci. Wiadomo, że nie będziemy wywieszać w maluszkach tylko bazgrot, ale mogą być one bazą do tworzenia ciekawych prac np. daj każdemu dziecku dwie kredki, w różnych odcieniach koloru zielonego, w ten sposób mamy podstawę łąki, do tego kwiatki i gotowe, bazgroty można przekształcać w ślimaki, chmurki, kwiaty, niedźwiedzie, lwy, w co tylko chcemy, 

W maluszkach zaczynamy od dużych formatów: A1, szary papier, A3. Dlaczego? Pracujemy nad obręczą barkową, koordynacją wzrokowo-ruchową i stopniowo przechodzimy do kartek a4, 

Zachęcaj dzieci do malowania farbami, ale palcami, dłonią. Masz wrażenie, że dzieci tworzą tylko bohomazy? Tak, zapewne będzie w przypadku 3-latków. Zawsze możesz popracować nad ekspozycją prac albo zastosuj proporcję 75 do 25 tj. 75% pracy samodzielnej dzieci i 25% w postaci przyklejonych gotowców np. wyciętych dziurkaczem. Jeśli boisz się reakcji rodziców na bohomazy, obok prac dzieci można powiesić krótką informację: „Dzisiaj ćwiczyliśmy siłę nacisku kredki i koordynację oka z ręką”. 

Dobieraj techniki do możliwości rozwojowych dzieci, masz wrażenie, że w 3-latkach tworzycie prace głównie w oparciu o farby plakatowe, jest to ok. Na frottage, collage i inne techniki przyjdzie pora w grupach starszych. Farby w maluchach to podstawa, możecie zamieniać kartki na karton/folię etc., urozmaicać w ten sposób tworzenie prac.  

W II półroczu w grupie 3-latków zacznij oswajać dzieci z nożyczkami, dobrym wprowadzeniem będzie cięcie wałeczków plasteliny, tak – zamiast kartek, zacznijcie od plasteliny. 

Doceniaj wysiłek dzieci, a w starszych grupach 5-6 latków, wystrzegaj się określeń „Ładne, bardzo  ładne etc.”. Użyj np. słów „Włożyłeś dużo pracy w stworzenie tego drzewa”, „Ciekawy pomysł z połączeniem kolorów”. 

Nigdy nie poprawiaj prac dzieci! Dlaczego? To sygnał dla dzieci, że nie potrafią, nie są wystarczająco dobre. 

W grupach 4-latków zacznij wprowadzać określone techniki np. malowanie nitką, mokre na mokrym, wprowadzenie do techniki TWAL, 5-latki np. frottage, collage, wprowadzenie w origami. Bardzo dużo zależy od możliwości dzieci, więc obserwuj z czym radzą sobie dobrze, na co potrzeba jeszcze czasu.

W 4-latkach zacznij stosować różnorodność materiałów: kredki ołówkowe, świecowe, pastele, zaskakuj dzieci też nietypowymi rozwiązaniami: np. zamień pędzel na patyczki do uszu czy malujcie wodą po chodniku albo farbą na śniegu. Metodą małych kroków poszerzaj wachlarz możliwości.  

Stwórz dzieciom kącik twórczy, z którego faktycznie będą mogli korzystać. Niech będzie to przestrzeń, w której znajdą się ścinki materiałów, pudełka, kartony, kolorowy papier, kleje, nożyczki etc., wszystko to co zachęci do tworzenia.  

W 4-latkach zaczynamy zwracać uwagę na aspekt estetyczny, komunikat ma znaczenie. Zamiast „Nie wyjeżdżaj” użyj słów „Spróbuj kolorować wolniej”, zamiast „Nie gnieć kartki”, zamień „Uważamy na kartkę”. 

W 5-latkach warto wprowadzać prace, które tworzy się etapami przez kilka dni. To etap, w którym warto dodać, że w procesie twórczym „błąd” (np. rozlana farba) może być początkiem czegoś nowego. To nauka umiejętności radzenia sobie z porażką.  

To wszystko podstawy o których zapominamy, małe rzeczy, które składają się na sukces! I pamiętaj, że nie każdy będzie artystą, który tworzy cudne dzieła, ale niech ma radość z tworzenia, rozwijania swoich umiejętności.

Pod patronatem

Pod patronatem